W ostatnim poście wspomniałam o zarobkach związanych z prowadzeniem bloga. W dzisiejszej notce chciałabym się troszkę rozpisać na ten temat, ponieważ jakiś czas temu ta sprawa poruszyła media, a głównie portale plotkarskie. Jak to jest? Czy rzeczywiście na blogu można zarabiać? Jeśli tak to ile i w jaki sposób?
Jak to w życiu bywa, ile osób tyle opinii na dany temat. Wielokrotnie czytałam wypowiedzi blogerów na ten temat i większość z nich pisała, że owszem, blog = zarobki. Sporo osób uważa, że dzięki prowadzeniu bloga zarabia się kokosy. Tak naprawdę zarobki są ściśle powiązane ze współpracą z różnymi firmami czy też markami. To nie jest tak, że firma, z którą nawiązuje się współpracę wysyła nam na konto okrągłą sumkę. To byłoby niedorzeczne. Na blogach, które obserwuje widzę często recenzje nowych kosmetyków, które otrzymała blogerka właśnie w ramach współpracy. To samo się tyczy marek produkujących ubrania, akcesoria, buty czy torebki. Wysyłają blogerom kilka rzeczy ze swoich kolekcji, a warunkiem otrzymywania kolejnych paczek jest zaprezentowanie ubrań na blogu z odnośnikiem do strony firmy.
Spore zamieszanie wywołała sprawa Kasi Tusk, która rzekomo za prowadzenie swojego bloga otrzymywała (chyba z powietrza) od 30 do 50 tysięcy złotych MIESIĘCZNIE. No wybaczcie, ale jest to na tyle absurdalna sytuacja, że ciężko to w jakikolwiek sposób skomentować. Uważam, że w kwestii prowadzenia blogów i zarabiania na nich nie można mówić o aż tak wysokich kwotach.
Jak wy uważacie, czy da się zarobić na blogu? Czy sami nawiązywaliście współpracę z jakąś firmą?